Dziś takze bardzo chętnie wracam do polskich Tatr. I z reguły nie są to zawsze długo planowane wyprawy. Chwytam plecak, narty i wyruszam, aby poczuć się znów malcem, aby znów poczuć ich potęgę i wielkość. A takze tą czystą sympatię górali, ich tradycje tak różne od moich. Będąc jeszcze małym brzdącem każde ferie czy też kolonie spędzałem zawsze w górach. Tatry znałem tak dobrze, że czułem się prawdziwym mistrzem w zdobywaniu szczytów. Bardzo dobrze pamietam zapach drewnianych domków. Noclegi Zakopane funduje zawsze w niezwykłej otoczce góralskiego folku, zebyc po zejsciu ze szlaku do końca dnia czuł nieprzeciętną atmosferę tych gór. Prawie każdy hotel Zakopane zwiedziłem, widok znajomych kwater budzi we mnie zawsze duzo emocji. To tak jakbym powracał do własnego domu, jak gdyby wszyscy czekali na mnie z utęsknieniem. Nie ma takiego drugiego miejsca na ziemi gdzie czułbym się tak szczęśliwy. Kocham polskie góry. Ich potęgę, tajemniczość i piekno. Miłuję całą tą atmosferę górskich wypadów. Niezłomność w pokonywaniu kazdego kolejnego kilometra, pot i nareszcie osiągnięcie szczytu. Uwielbiam zapach cherbaty z rumem, smak grzanego piwa z goździkami, góralskie rytmy i skarpety z owczej wełny.